sobota, 6 lipca 2019

Smażony "zielony" śledź


"Zielony śledź" to świeży, surowy śledź. Najłatwiej kupić go nad morzem u rybaka prosto z kutra, od czasu do czasu bywa także w sklepach rybnych.  Warto na niego zapolować, bo taki świeży usmażony śledź to niezwykły rarytas.
Ta najtańsza z ryb należy do jednocześnie do najzdrowszych, jest najbogatsza w kwasy omega-3.
Nie obawiaj się śledzia, bo choć to tłusta ryba to 100g ma tylko 160 kcal.
Uwielbiamy śledzie pod każdą postacią, ale te szczególnie. Chrupiąca panierka i przysmażony chrupiący ogonek smakują wyjątkowo.

Ten prosty, tani obiad mogłabym powtarzać bez końca.
Warto kupić większą ilość śledzi, bo nadmiary w zalewie octowej są jeszcze smaczniejsze. Po przepis zapraszam tutaj.

Składniki:

wypatroszone tuszki śledzi po 3 na osobę
bułka tarta
1-2 jajka
sól
olej do smażenia

Przygotowanie:

  • śledzie dokładnie umyć, osuszyć na papierowych ręcznikach. Pospolić ryby, wewnątrz również natrzeć solą
  • obtaczać w rozbełtanym jajku, następnie w bułce tartej, nadmiar strzepnąć 
  • układać opanierowane ryby na rozgrzanym tłuszczu i smażyć po kilka minut z każdej strony, do zrumienienia. Obracać szeroką łopatką, by się nie połamały
  • usmażone odkładać na papierowy ręcznik, celem odsączenia nadmiaru tłuszczu
  • podawać z puree ziemniaczanym i sezonową surówką
                                                                    SMACZNEGO !



0 komentarzy

Prześlij komentarz

Spodobał Ci się przepis? Możesz go skomentować i podzielić się ze znajomymi. Komentarze bardzo mnie motywują:) Pozdrawiam!