sobota, 13 czerwca 2015

Ogórki kiszone "małosolne" z beczułki



Ogórki małosolne - chrupiące, pachnące koprem, czosnkiem i chrzanem. Nie zwlekaj i zakiś je sam! Chociaż sezon ogórkowy dopiero przed nami, na małosolne to najlepszy czas. Pracy przy nich niewiele, a frajda niesamowita, bo domowe zawsze smakują najlepiej. Jeśli zastanawiasz się małosolne, czy kiszone, czym właściwie się różnią? Podpowiadam, małosolne to ogórki kiszone 2-3 dni, do zjedzenia na szybko, a te kiszone przez dłuższy czas to już właśnie poczciwe kiszeniaki.
Nie tylko w nazwie, ale i w smaku różnią się zasadniczo. Na małosolne najlepiej nadaje się niewielka kilkulitrowa kamienna beczułka, tak by pomieściła najwyżej 1,5-2,5 kg ogórków do zjedzenia w kilka dni. Choć nada się również duży szklany słój. Można je nastawiać na "okrągło", póki się nie znudzą.


Składniki:
2 kg ogórków
2 l wody
4 płaskie łyżki soli kamiennej
pęczek kopru do kiszenia
liście chrzanu
kawałek korzenia chrzanu
3-5 ząbków czosnku
1-2 łyżki gorczycy

Wykonanie:
  • zakupione ogórki zalać w misce zimną wodą i najlepiej zostawić na całą noc. To najlepsza metoda, by z ogórków pozbyć się wszystkich zanieczyszczeń
  • zagotować wodę z solą i gorczycą. Ważne jest, by użyć soli kamiennej bez dodatku jodu. Sól jodowana nie nadaje się do kiszenia, powoduje "ślimaczenie" się ogórków
  • dno beczułki wyłożyć liśćmi chrzanu, częścią kopru i ułożyć 1-2 obrane i przekrojone na mniejsze kawałki ząbki czosnku. Ogórki układać ściśle, jeden obok drugiego warstwami, od największych na dnie, do najmniejszych na górze. Pomiędzy warstwami rozłożyć resztę kopru, czosnku i chrzanu. Zalać gorącą wodą. Gorąca woda przyspiesza proces kiszenia. Możesz zalać przestudzoną wodą, wówczas na pierwszego małosolnego poczekasz 1 dzień dłużej
  • przykryj zawartość beczułki odwróconym, obciążonym talerzykiem, by ogórki nie wypływały. W zależności od temperatury ogórki możesz zajadać po 2-3 dniach. Smacznego!




3 komentarzy

  1. Dwa razy pod rząd zrobione i ciągle mało :) Są przepyszne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem, co robię nie tak, ale wychodzą mi taki bez smaku wręcz. Nie wychodzą mi takie, jak robi mój ulubiony producent ogórków kiszonych, które kupuję dosyć często, nie tylko na różnego rodzaju imprezy, lecz także po to, by sobie je przekąsić podczas leniwego popołudnia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Może lubisz bardzo intensywne w smaku, to możesz nieco zwiększyć ilość przypraw:) Czasem jest to prostu kwestia samych ogórków:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawienie komentarza. Pozdrawiam!